Jeśli wciąż słyszysz rady, żeby stosować więcej FOMO, mocniej naciskać na klientów i używać małych manipulacji, by skłonić ich do zakupu, ale czujesz wewnętrzny sprzeciw – doskonale Cię rozumiem. Czy wiesz, że taki agresywny marketing może mieć także ukryte koszty, które mogą przewyższać zyski? Pokażę Ci 5 głównych obszarów, w których przegrywa z podejściem opartym o relację z klientem.
Kiedyś do moich codziennych zadań należało przeglądanie setek maili z promocjami małych, dużych i ogromnych graczy ecommerce. Szybko nauczyłam się, że WSZYSTKO da się gdzieś znaleźć w promocji. Po kilku miesiącach pracy obniżki o 50%, 70% nie robiły na mnie najmniejszego wrażenia, bo wiedziałam, że gdy jedna się skończy, zaraz będzie następna.
Z drugiej strony, nasze mózgi na takie promocje reagują jak reksio na szynkę i często zanim zdążymy otrzeźwieć, kończymy z kolejną kurteczką, parą nowych butów lub… kursem online zmieniającym życie, który tylko kurzy się na wirtualnej półce… No właśnie.
Konkurowanie ceną i sprzedaż oparta na FOMO może działać, ale nie sprawi, że klienci będą wracać i polecać Twoją markę.
Dlatego kiedy zaczęłam współpracować z właścicielkami marek osobistych, wiedziałam, że agresywny marketing to nie moja droga. Wiem, że koszty takiego marketingu mogą przewyższać zyski, zwłaszcza w markach opartych na zaufaniu, relacji i… człowieku.
Zobacz, jakie mogą być długofalowe efekty sztucznego FOMO, braku transparentności i agresywnej sprzedaży:
I Ukryte koszty agresywnego marketingu – 5 powodów, dla których tracisz więcej niż zyskujesz
1. Utrata zaufania odbiorców
Twoją uwagę przykuwa reklama. Tak! Ktoś doskonale wie, co czujesz, rozumie Twój ból. Zna rozwiązanie! Oho, masz 15 minut, żeby skorzystać ze zniżki i nie tylko rozwiązać swój odwieczny problem, który blokuje cały Twój potencjał, ale też zaoszczędzić!
Klikasz kupuj, choć to wcale niemała kwota.
Czujesz endorfiny. Zrobiłaś dobry deal.
I nawet otwierasz produkt, zaczynasz działać, ale coś Cię rozprasza. Zapominasz. Aż do następnej środy, gdy znów widzisz tę samą reklamę. Z jeszcze większą zniżką + dodatkowymi 3 bonusami do tego.
Co czujesz? Rozgoryczenie, poczucie bycia oszukaną, niesmak. Po miesiącu nie pamiętasz już, co właściwie wtedy kupiłaś, ale w rekalmy tej marki… już nie klikasz.
Być może i w Tobie techniki FOMO, takie jak wielkie, czerwone liczniki czasu czy komunikaty o „ograniczonej dostępności” budzą sprzeciw. Jeśli tak, intuicja dobrze Ci podpowiada. One mogą początkowo przyspieszać decyzje zakupowe Twoich klientów. Jednak ich nadużywanie prowadzi do zmęczenia i sceptycyzmu. Kiedy klienci wielokrotnie widzą ten sam komunikat, np. Zostały tylko 3 sztuki!, zaczynają kwestionować wiarygodność marki.
Kiedy klient orientuje się, że presja była sztuczna, traci zaufanie, które jest niezwykle trudne do odbudowania.
2. Brak długoterminowych relacji
2025 rok – zalew kursów stworzonych w 2 dni z AI, specjalistów i mentorów po weekendowych kursach, reklam wyskakujących z każdego zakamarka smartfona. W tych warunkach poczucie, że ktoś naprawdę Cię rozumie i chce Ci pomóc, a nie tylko wyciągnąć od Ciebie pieniądze, jest jak wejście do zacienionego ogrodu w upalny dzień, jak łyk gorącej czekolady, gdy w okno deszcz dzwoni jesienny – czujesz tę ulgę? A to właśnie etyczny marketing koncentruje się na budowaniu partnerstwa z klientem, stawiając na zrozumienie potrzeb i dostarczanie wartości. Zadowoleni klienci, którzy czują się doceniani i zrozumiani, są bardziej skłonni do powrotów i polecania Twojej firmy innym.
3. Negatywne doświadczenia klienta
Wymuszanie szybkiej decyzji zakupowej, często wywołanej strachem przed przegapieniem może prowadzić do stresu i poczucia żalu po zakupie. W konsekwencji klient może czuć się zmanipulowany, co prowadzi do zwrotów i negatywnych opinii, a to obniża reputację Twojej marki.
Zamiast tego, etyczny marketing skupia się na zapewnieniu klientowi pozytywnych doświadczeń na każdym etapie.
Wartościowe treści, personalizacja i otwarty dialog budują zaufanie, które przekłada się na pozytywne opinie, polecenia i naturalny wzrost Twojej marki.
4. Konieczność konkurowania ceną
Jeśli opierasz swoją strategię sprzedaży na niskich cenach i promocjach, musisz nieustannie grać w tę grę. Regularnie obniżając ceny swoich produktów (zwłaszcza głównej oferty, dużych produktów i usług 1:1) przyzwyczajasz klientów do wyczekiwania promocji i kupowania w niższych cenach. Obniża to także realne postrzeganie wartości Twoich produktów, bo może prowadzić do wniosku, że skoro często są przecenione, to tak naprawdę nie są warte swojej ceny. A to prosta droga do frustracji, bo masz wrażenie, że sprzedajesz swoją wiedzę i doświadczenie za bezcen.
5. SPAM
Jeśli mówimy o etycznym email marketingu, musimy wspomnieć też o transparentnym i zgodnym z prawem pozyskiwaniem kontaktów – to jest podstawa. Zgody marketingowe są nie tylko wymagane prawnie, ale także zwyczajnie uczciwe. Nie podejrzewam Cię o kupowanie odbiorców czy inne drogi na skróty. Więc jak budować bazę mailingową bez spamu? Wyraźne pola zgody, łatwy i jasny formularz zapisu i opcja double opt-in. To ostatnie, choć nie jest obowiązkowe, może uchronić Cię przed martwymi duszami w Twojej bazie mailingowej, więc w dłuższej perspektywie zwyczajnie się opłaca, bo nie płacisz za wysyłkę maili do botów, błędnych adresów i osób, które nigdy Twoich wiadomości nie otworzą.
II Co w zamian? Budowanie autorytetu i stabilności
Wiesz już, jakie są negatywne konsekwencje marketingu opartego na FOMO i agresywnej sprzedaży. Ale co w zamian?
Autentyczność jako podstawa
Ach, ta mityczna autentyczność. 😉 Wiem, że pewnie masz już dość słuchania o niej. Ale to nie musi być nic skomplikowanego. To może być dotrzymywanie słowa, szczera komunikacja (mówisz A i robisz A). To Twój własny, czasem nieidealny głos zamiast okrągłych, pięknych (i często pustych) zdań AI. To dzielenie się Twoją własną historią i procesem pokazuje, że jesteś prawdziwym człowiekiem, a nie tylko maszyną do sprzedaży.
Twoje klientki szukają prawdziwych rozwiązań, a nie fałszywych obietnic.
Soft selling vs. agresywna sprzedaż
Soft selling to podejście, które koncentruje się na budowaniu relacji i zaufania, a nie na bezpośrednim i agresywnym naciskaniu na sprzedaż. Działając w ten sposób, pozycjonujesz się jako pomocny doradca, a nie jako nachalny sprzedawca.
Sprzedaż następuje naturalnie, ponieważ czytelnik, otrzymując wartościowe treści, zaczyna postrzegać Cię jako eksperta i osobę, której może zaufać.
W etycznym marketingu decyzja zakupowa należy do klienta, a Twoim celem jest dostarczenie mu wystarczającej ilości danych (uwaga, nie chodzi tu tylko o suche informacje!), aby mógł podjąć świadomą i racjonalną decyzję. Gwarantuje to silne emocjonalne połączenie z Twoją marką.
Etyka w erze AI:
Przez cały 2025 rok obserwowałam nurt powrotu do ludzkiego głosu w marketingu i jestem przekonana, że 2026 będzie należał do marek, które nie boją się myśleć samodzielnie i mówić odważnie. Rozwój AI, choć przynosi ogromne korzyści w automatyzacji i personalizacji marketingu, stawia nowe wyzwania etyczne. Badania pokazują, że wzmianka o użyciu AI w komunikacji może obniżyć emocjonalne zaufanie konsumentów i zmniejszyć ich intencje zakupowe. Wielu ludzi czują się zaniepokojeni tym, jak ich dane są wykorzystywane i obawiają się utraty kontroli.
W dobie coraz bardziej zautomatyzowanego marketingu, komunikacja oparta na człowieku, a nie maszynie, staje się Twoją największą przewagą.
W obliczu tych wyzwań Twoja filozofia staje się jeszcze bardziej wartościowa. AI może automatyzować powtarzalne zadania (np. segmentacja list mailingowych), co uwalnia Ci czas na to, co niezastąpione: empatię, kreatywność i strategiczne myślenie. Możesz tworzyć autentyczne historie, nawiązywać głębsze relacje i budować społeczność, która ceni prawdziwość. W ten sposób nie automatyzujesz relacji, a jedynie procesy, co pozwala skupić się na tym, co naprawdę ma znaczenie i budować stabilny biznes.
To może być proste! Jednak wiem, że to jest dużo do ogarnięcia. To może być dla Ciebie cała nowa dziedzina wiedzy. Ale nie musisz się tego uczyć sama. Jestem od tego, by odczarować Ci newsletter.
Jeśli czujesz, że to moment na ustawienie kursu zgodnego z Twoimi wartościami i rytmem, zobacz, jak mogę Cię w tym wesprzeć.


